List pasterski
Biskupów Kościoła Starokatolickiego Mariawitów
na Boże Narodzenie 2006 roku

Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament

Nie bójcie się. Oto bowiem ogłaszam wam wielką radość, która stanie się udziałem całego ludu. Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, który jest Chrystusem Panem. (Łk 2,10-11)

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia Kapłani, Drodzy Bracia i Siostry

Betlejem, to znaczy dom chleba, miejsce narodzenia Jezusa Chrystusa, położone około 10 km na południe od Jerozolimy, jest jednym z najstarszych miast świata. W czasie przyjścia Mesjasza liczyło zaledwie tysiąc mieszkańców, a obecnie jest to czterdziestotysięczne miasto. To święte miejsce będące kolebką chrześcijaństwa jest głównym celem pielgrzymów z całego świata. Znajduje się w nim Bazylika z podziemną Grotą Narodzenia, do której, aby wejść trzeba się pochylić, ponieważ prowadzące do niej wejście jest wąskie i niskie - ma tylko 1,50 metra wysokości. Można traktować to w sposób szczególny, gdyż tylko z pokorą należy zbliżać się do tego świętego miejsca, jak i do samego Chrystusa. Jest tam też gwiazda umieszczona na środku skały, olśniona tajemniczym światłem płonących lamp, symbolizująca tę gwiazdę, która prowadziła pasterzy, a głównie mędrców ze Wschodu do miejsca, w którym znajdował się narodzony Zbawiciel.

Święta Bożego Narodzenia w sposób szczególny kierują nasze serca i myśli do Betlejem, gdzie Słowo stało się Ciałem. W mieście Dawida wypełniły się prorocze słowa archanioła Gabriela wypowiedziane do Najświętszej Maryi Panny w Nazarecie: "Duch Św. zstąpi na Ciebie i osłoni Cię moc Najwyższego, dlatego Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym" (Łk 1,35).

Przez narodzenie Chrystusa w ubogiej stajence została objawiona miłość Boga, o której Pan Jezus w rozmowie z Nikodemem powiedział: "Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto wierzy w Niego, nie zginął, ale miał życie wieczne" (Jan 3,16). Od ponad dwóch tysięcy lat, Chrystus, którego prorok Izajasz nazwał Emanuelem i Jego przyjście zapowiedział, nadal emanuje blaskiem pokoju. "Jest On Obrazem Boga Niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia" (Kol. 1,15).

W Wigilię Bożego Narodzenia dzielimy się opłatkiem, który jest znakiem pojednania i miłości. W tym szczególnym dniu, odczuwamy potrzebę wspólnoty w rodzinie, parafii i Kościele. Narodzone w ubóstwie Dzieciątko Jezus wlewa w nasze serca dar miłowania i potrzebę dzielenia się z bliźnimi dobrami duchowymi i materialnymi.

Drodzy Bracia i Siostry. Zbliża się koniec 2006 roku, który dla Mariawitów jest rokiem jubileuszowym. Dziękowaliśmy miłosiernemu Bogu za sto lat samodzielnego istnienia Kościoła Starokatolickiego Mariawitów podczas centralnej uroczystości w Płocku 15 sierpnia 2006 roku oraz w poszczególnych parafiach. W czasie podniosłych nabożeństw wyrażaliśmy wdzięczność Najwyższemu za Jego ojcowską opiekę nad Dziełem Wielkiego Miłosierdzia. Wspominaliśmy z szacunkiem i uznaniem tych, którzy jako pierwsi zdecydowali się być mariawitami.

To oni, biskupi i kapłani, a także siostry zakonne i tysiące wiernych, poszli za głosem powołania. Uwierzyli w świętość Objawień, które otrzymała św. Maria Franciszka i mimo prześladowań, których doznawali, pozostali przy mariawityzmie. W pierwszych latach pozbawieni byli kościołów, cmentarzy, a także pracy. Jednak ich głęboka wiara w Dzieło Wielkiego Miłosierdzia oraz wytrwała praca społeczna, w krótkim czasie dała wspaniałe owoce. Wielkim wysiłkiem wybudowano piękne kościoły, aby w nich adorować obecnego w Przenajświętszym Sakramencie Jezusa Chrystusa. Pan Jezus powiedział do naszej Matki: "Chcę, aby na ziemi ludzie oddawali Mi taką chwałę w Przenajświętszym Sakramencie, łącząc się ze świętymi, aby ziemia stała się odbiciem nieba" (Dz.W.M. str. 77).

Z miłości dla eucharystycznego Pana rodziła się wrażliwość i troska o ludzi potrzebujących pomocy. W każdej parafii zakładano instytucje oświatowe i dobroczynne, które rozwijały się wspaniale, m.in. dzięki pracy Sióstr zakonnych ze Zgromadzenia Sióstr Mariawitek. Ta piękna karta historii naszego Kościoła powinna inspirować współczesne pokolenie mariawitów do działalności charytatywnej, na wzór pionierów mariawityzmu. Obecnie również istnieje potrzeba troski o los tych, którzy z różnych powodów nie mogą się odnaleźć w trudnej sytuacji życiowej. Przykład św. Marii Franciszki, Kapłanów i Sióstr Mariawitek, niech nam przyświeca w organizowaniu pomocy duchowej i materialnej dla ludzi potrzebujących.

Zbliżający się 2007 Rok Pański, otwiera nowe stulecie istnienia naszego Kościoła. Jako ludzie wiary, patrzymy z ufnością w przyszłość, gdyż Chrystus zapewnia nas o pieczy nad mariawityzmem, powiedział bowiem: "Ja sam Dzieło swoje doprowadzę do końca". W nowym stuleciu pojawią się niewątpliwie kolejne wyzwania, którym będziemy musieli sprostać. Ufamy, że Bóg nas wspomoże w naszych wysiłkach, gdyż Sam zapewnił: "Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28,20).

Polska, jak większość państw naszego kontynentu została zintegrowana ze strukturami europejskimi. Z pewnością fakt ten umocnił pozycję naszego kraju w świecie, ale przyczynił się też do pojawienia się nowych zagrożeń. Należy pamiętać, że wielu rodaków, w tym także naszych wyznawców, udaje się za granicę, aby tam szukać pracy. Emigracja zarobkowa przybrała już tak duże rozmiary, że powoduje brak wysoko wykwalifikowanej kadry w niektórych sektorach polskiej gospodarki. Wyłonił się też problem objęcia duszpasterską opieką tych, którzy znaleźli się na obczyźnie. Świat, w którym żyją jest im często duchowo obcy. Należy się więc zastanowić, co powinniśmy uczynić, aby mariawici żyjący za granicą, gdzie nie ma mariawickiej parafii utrzymywali łączność z Kościołem i zachowali tożsamość wyznaniową?

Kościół nasz ma, poza Polską, tylko we Francji mariawicką diecezję. Biskupem tej diecezji jest bp M. Andrzej Le Bec w Paryżu. Mariawicka Polonia we Francji ma więc możliwość i powinność, aby włączyć się do parafii mariawickiej w Paryżu i korzystać z sakramentów świętych oraz opieki duszpasterskiej Biskupa Andrzeja.

Kościół Starokatolicki Mariawitów realizuje misję szerzenia czci dla obecnego w Eucharystii Chrystusa Pana. Dlatego też wspominając pierwszych kapłanów mariawitów, odznaczających się głęboką wiarą, poświęceniem i gorliwością, winniśmy pamiętać o ciągłej modlitwie w intencji nowych powołań do stanu kapłańskiego. Czasy, w których żyjemy, wymagają od osób duchownych należytego przygotowania teologicznego. Często spotykamy ludzi wątpiących, szukających drogi do Boga oraz pragnących poznać zasady naszego Kościoła. Istnieje pilna potrzeba przygotowania do służby Bożej nowych zastępów kapłanów, którzy byliby godnymi następcami pierwszych apostołów mariawityzmu. Posłannictwo bowiem głoszenia Ewangelii i Dzieła Wielkiego Miłosierdzia musi być kontynuowane: "Skoro więc przyjęliście Chrystusa Jezusa jako Pana, to trwajcie w Nim zakorzenieni i ugruntowani w Nim i umocnieni wiarą, jak was nauczono, pełni wdzięczności" (Kol. 2,6 -7).

Życzymy Wam Drodzy Bracia i Siostry, abyście w Święta Bożego Narodzenia przeżyli taką radość, jaka była udziałem pasterzy w noc przyjścia na świat Zbawiciela. Życzymy także wytrwania w Mariawityzmie, zachowania głębokiej czci i miłości dla Pana Jezusa obecnego w Przenajświętszym Sakramencie. Wyrażamy przekonanie i nadzieję, że młodzież mariawicka podejmując ważne decyzje życiowe będzie miała na względzie nie tylko doraźne dobro osobiste, ale też dobro Kościoła i jego przyszłość. Niech nas we wszystkich działaniach podejmowanych ku chwale Bożej wspiera Matka Chrystusa, Najświętsza Maryja Panna.

Niech w Nowym 2007 Roku Pan Bóg nam błogosławi, obdarza wszelkimi łaskami, byśmy mogli wypełniać swoje mariawickie powołanie. Życzymy też wszystkim Braciom i Siostrom pokoju Chrystusowego oraz pomyślności w życiu osobistym i rodzinnym.

Biskupi Kościoła Starokatolickiego Mariawitów

bp M. Włodzimierz Jaworski
bp M. Ludwik Jabłoński
bp M. Roman Nowak
bp M. André Le Bec