Eucharystia


1 kwietnia - Wielki Czwartek

    Nadchodzi szczególny moment Mszy Świętej. Każdy wyczekuje z drżeniem serca. Wsłuchani w głos kapłana powoli uklękamy i powtarzamy w myślach „klękam przed Tobą Najwyższy Kapłanie, Jezu Chryste utajony w Przenajświętszym Sakramencie ołtarza, aby wyznać Ci wszystko, czym obraziłem Cię i sprzeciwiłem się świętej woli Twojej”. Dokonujemy głębokiego rozrachunku sumienia, aby później móc ze skruchą powiedzieć słowa „spowiadam się Panie Boże Wszechmogący”. Z czystym sercem, myślami, sumieniem, godnym ruchem składamy ręce na piersiach. Wypowiadamy słowa tak znane, lecz za każdym razem mające nowe znaczenie i wymiar. Słowa pełne skruchy, nadziei i wiary: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł do przybytku serca mojego, ale rzeknij tylko słowo, a będzie zbawiona dusza moja”.
    Pełen oczekiwania czekasz, aż kapłan obróci się od ołtarza. Towarzyszą temu pierwsze dźwięki organów i słowa pieśni: ,,Pan Jezus już się zbliża,/ już puka do mych drzwi./ Pobiegnę Go przywitać,/ z radości serce drży./ O szczęście niepojęte,/ Pan sam odwiedza mnie./ O Jezu wspomóż łaską,/ bym godnie przyjął Cię”.
    Kapłan z puszką w dłoni podchodzi do balustrady. W głębi duszy słyszę słowa: „Oto Ciało i Krew Pańska, niech Ci się stanie według słowa Twego”.
    Wieczerza Pańska, z greckiego Eucharistia, czyli „dziękczynienie”. Termin „Komunia” pochodzi od łacińskiego communio (wspólnota) na pamiątkę ostatniego posiłku Chrystusa i przywołują „ucztę zaślubin Baranka”. Eucharystia wywodzi się od dziękczynienia złożonego Bogu Ojcu przez Jezusa podczas ostatniej wieczerzy. Wtedy wziął Jezus Chleb i pobłogosławił, i dawał uczniom swym mówiąc „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem Ciało Moje, które za was będzie wydane. Bierzcie i pijcię to jest bowiem kielich Krwi Mojej, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów, to czyńcie na Moją pamiątkę”.
    Msza Święta jest wspomnieniem męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W ten sposób bierzemy udziału w tej samej Ofierze, która miała miejsce na Krzyżu. W czasie tej ofiary Chrystusa dokonuje się przeistoczenie darów ofiarnych (chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa). Realna obecność Chrystusa pod postaciami chleba i wina jest ucztą paschalną Kościoła. Najważniejszym warunkiem przyjęcia Komunii Świętej jest głęboka wiara i czyste serce. Ona otwiera przed nami wszystko co jest ukryte w tym sakramencie. Ona sprawia, że przemieniamy się wewnętrznie. Wtedy sakrament Ciała i Krwi Chrystusowej staje się dla nas drogą ku zbawieniu. „ Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie. Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej.” (I Kor 11, 26-27).
    Komunia Święta to wspólnota Jezusa Chrystusa ze swym ludem. My w Nim, a On w nas. Stajemy się uczestnikami Jego Ciała i Krwi. Udział w Komunii Świętej to wielkie przeżycie duchowe. To podstawa modlitwy i jedności z Panem. „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6, 55-58).
    Przyjęcie Eucharystii to zjednoczenie z Bogiem. Naszym zadaniem jest trwać w nim jak najdłużej. Żyć tak, aby Go nie zatracić i przechowywać go w swym sercu i świadomości.
    Przyjąwszy Pana do serca swego podziękujmy Mu za ten wielki dar. I razem ze wszystkimi zaśpiewajmy: „Jezu, miłości Twej,/ Ukryty w Hostii tej,/ Wielbimy cud,/ Żeś się pokarmem stał,/ Żeś nam Swe Ciało dał,/ Żeś skarby łaski zlał/ Na wierny lud”.


Marzena Warmińska
 

(Mariawita 1-3/2010)

powrót