Refleksje na koniec roku jubileuszowego

Rozmiar: 26632 bajtów
Rozmowa z Biskupem Naczelnym Kościoła Starokatolickiego Mariawitów Marią Włodzimierzem Jaworskim

- W ostatnie dni roku kalendarzowego robimy zwykle remanenty, bilanse; oceniamy wydarzenia z minionych dni rzutujące na egzystencję i duchowy rozwój człowieka. Jakie refleksje towarzyszą Ks. Biskupowi w tym szczególnym czasie?

- Kończy się rok 2006, który dla mariawitów jest rokiem jubileuszowym z racji stulecia Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. W ramach obchodów tego jubileuszu odbyło się ponad 20 uroczystości w poszczególnych naszych parafiach i centralna, ogólnokościelna w Płocku 15 sierpnia. Nie bez wzruszenia wspominam te podniosłe, dziękczynne nabożeństwa, w których uczestniczyłem i jako Biskup Naczelny miałem przywilej im przewodniczyć. Kapłani i wierni starannie przygotowali się do obchodów tego jubileuszu. Prawie w każdej parafii wykonano jakieś inwestycje w obiektach sakralnych - np. w niektórych pozłocono konfesję, w innych dobudowano wieżę na kościele, zakupiono dzwon, zakończono generalny remont zabytkowego drewnianego kościoła. W wielu parafiach ufundowano i zamontowano na murach kościelnych lub na obelisku tablice upamiętniające powstanie Kościoła i parafii. Historię poszczególnych parafii przedstawiano w referatach podczas akademii. Niektóre parafie, np. w Warszawie, Łodzi, Gniazdowie, Żarnówce swoje opracowania wydrukowały w okolicznościowych folderach.

W przygotowaniach wcześniejszych, inwestycyjnych, a także tych związanych z organizowaniem uroczystości pracowali społecznie parafianie. To nie tylko obniżyło koszty finansowe, ale bardziej zintegrowało członków parafii, wzmocniło ich mariawickie więzi duchowe. Świadczyła o tym harmonijna współpraca wszystkich, którzy wypełniali różne funkcje związane z nabożeństwem, przyjmowaniem gości, okolicznościową akademią oraz poczęstunkiem. Rozmodlonych twarzy, serdecznych uśmiechów i szczerej gościnności nie zapomina się, towarzyszą mi więc pozytywne odczucia.

- Czy sądzi ks. Biskup, że tegoroczne obchody jubileuszowe przyczyniły się do większego spopularyzowania mariawityzmu w polskim społeczeństwie?

- Owszem, myślę, że są przesłanki, aby mieć takie przeświadczenie. Na naszych nabożeństwach i akademiach okolicznościowych obecni byli duchowni z różnych Kościołów chrześcijańskich oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, dyrektorzy i nauczyciele Szkół Podstawowych, Gimnazjów i Liceów. Zapoznali się z naszą liturgią, wsłuchiwali się w kazania i referaty informujące o genezie Kościoła mariawickiego i miejscowej parafii. W swoich przemówieniach i adresach wyrażali zadowolenie z możliwości bliższego kontaktu z mariawitami i dobrze oceniali lokalną współpracę na płaszczyźnie kulturalno-oświatowej i charytatywnej.

O naszych uroczystościach informowały też media regionalne, a fragmenty nabożeństwa i akademii z centralnej uroczystości w Płocku retransmitowane były w 2 programie Telewizji Polskiej. Upowszechnieniu idei mariawickiej służyły też wykłady na Sympozjum Teologicznym zorganizowanym przez Kościół Starokatolicki Mariawitów w Łodzi, które odbyło się 13 maja br. O zainteresowaniu mariawityzmem świadczy też fakt, że w programie konferencji na temat "Zróżnicowanie kulturowe regionu: Płock i okolice", zorganizowanej przez Towarzystwo Naukowe Płockie, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego i Muzeum Mazowieckie w Płocku 5 września 2006 r., umieszczono m.in. referat pt. "Mariawityzm - historia i współczesność ruchu w setną rocznicę wydarzeń płockich", który wygłosiła pani mgr Anita Broda z Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie.

Tematyka mariawicka obecna była także na Festiwalu wielokulturowym w Zgierzu, gdzie 7 września mgr Władysław Ginter wygłosił wykład zatytułowany "Z dziejów zgierskiej parafii Kościoła Starokatolickiego Mariawitów". Znaczącą rolę w przekazywaniu wiedzy o historii i działalności naszego Kościoła pełniła, w dniach od 22 września do 22 października, w Muzeum Ziemi Mińskiej wystawa"Sto lat Mariawityzmu na ziemi mińskiej" prezentująca mariawickie eksponaty - m.in. ręczne hafty artystyczne, literaturę archiwalną i współczesną. Mieszkańcy Mińska, ale nie tylko, mieli okazję ubogacić się duchowo podczas koncertu Chóru Diecezji śląsko-łódzkiej, który się odbył w niedzielę 22 października w Miejskiej Szkole Artystycznej w Mińsku Mazowieckim. Te i inne imprezy były dobrą okazją do konstatacji, że mariawici mają coś do zaoferowania innym.

- 30 grudnia 2006 r. mija setna rocznica ogłoszenia w rzymskokatolickich kościołach w Polsce imiennej klątwy papieskiej na Założycielkę mariawityzmu Marię Franciszkę Kozłowską i ks. Jana M. Michała Kowalskiego. Jak zareagowali na ten brzemienny w skutki fakt ekskomunikowani i ich współpracownicy? A jakie dzisiaj budzi uczucia i nasuwa refleksje ta niewątpliwie bolesna rocznica?

- Imienna ekskomunika na Założycielkę mariawityzmu i pierwszego przełożonego Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów obejmowała także wszystkich Mariawitów i niewątpliwie była dla nich wielkim szokiem. Wychowani byli przecież przez Kościół rzymskokatolicki i nauczeni szacunku dla papieża i jego decyzji. Mariawici zareagowali na ekskomunikę modlitwą w swoich kaplicach i odśpiewaniem dziękczynnego hymnu Ciebie Boga chwalimy. Mimo klątwy pozostali przy swoich przekonaniach dotyczących objawionego Dzieła Wielkiego Miłosierdzia. Ta ekskomunika spowodowała, trwającą dziesiątki lat, falę nienawiści i prześladowań Mariawitów.

Obecnie, pomimo toczącego się dialogu teologicznego pomiędzy Kościołami - mariawickim i rzymskokatolickim, modlitw ekumenicznych i uczestnictwa duchownych rzymskokatolickich na naszych uroczystościach jubileuszowych oraz innych kontaktów, wyznawcy Kościoła mariawickiego nie są dopuszczani w Kościele rzymskokatolickim na rodziców chrzestnych i na świadków ślubu małżeństwa.

Tak jak dawniej, również teraz mariawici kierują się zasadą, że "więcej trzeba słuchać Boga niż ludzi" i pozostają wierni Bożemu Objawieniu. Chcą żyć w zgodzie z własnym sumieniem, bez względu na to czy ze strony papieża spotyka ich błogosławieństwo czy ekskomunika. Toteż w dniu tej rocznicy śpiewają radosne kolędy.

Rozmawiała red. P. J. (Mariawita 10-12/2006)